• Kino
  • Gdzie kręcono "Sami swoi"? Odkryj filmowe lokacje

Gdzie kręcono "Sami swoi"? Odkryj filmowe lokacje

Ewelina Bąk 29 maja 2026
Rynek w Kazimierzu Dolnym, gdzie kręcono "Sami swoi", z zabytkową kamieniczką i ratuszem.

Spis treści

Wyruszmy w sentymentalną podróż śladami kultowej trylogii Sylwestra Chęcińskiego! Filmy "Sami swoi", "Nie ma mocnych" i "Kochaj albo rzuć" to nie tylko historie o rodzinnych waśniach i miłości, ale także barwny obraz Polski lat 60., 70. i 80. Dziś możemy na własne oczy zobaczyć miejsca, które na zawsze zapisały się w historii polskiego kina, przekonując się, jak filmowa fikcja splata się z rzeczywistością, często zmienioną przez upływ czasu.

Główne miejsca kręcenia trylogii "Sami Swoi" to Dolny Śląsk i nie tylko

  • Filmowe Krużewniki to w rzeczywistości wieś Dobrzykowice pod Wrocławiem, gdzie do dziś stoją domy Kargula i Pawlaka.
  • Sceny miejskie, w tym targ, kręcono w Lubomierzu, który stał się "stolicą polskiej komedii".
  • W Dobrzykowicach i Lubomierzu znajdują się muzea i izby pamięci poświęcone filmom.
  • Druga część, "Nie ma mocnych", również powstawała w Dobrzykowicach i we Wrocławiu.
  • Trzecia część, "Kochaj albo rzuć", miała plenery w Dobrzykowicach, na transatlantyku TSS Stefan Batory oraz w Chicago, USA.
  • Mniej znane lokacje to stacja kolejowa w Czernicy Wrocławskiej i Strzeblów.

Śladami Kargula i Pawlaka: Gdzie naprawdę leżą filmowe Krużewniki?

Kiedy myślimy o "Samych swoich", pierwsze na myśl przychodzą nam filmowe Krużewniki wieś, która stała się areną niekończącej się wojny Kargula i Pawlaka. Okazuje się jednak, że ta sielankowa, choć pełna sporów, miejscowość jest wytworem filmowej magii. W rzeczywistości to malownicze Dobrzykowice, położone zaledwie kilkanaście kilometrów na wschód od Wrocławia, "zagrały" fikcyjne Krużewniki, stając się sercem konfliktu dwóch zwaśnionych rodów i tłem dla większości scen ukazujących codzienne życie, perypetie i oczywiście kłótnie naszych bohaterów. To właśnie tutaj, wśród swojskich krajobrazów, rozgrywała się większość wydarzeń, które na stałe wpisały się w kanon polskiego kina.

Dobrzykowice pod Wrocławiem: Prawdziwe serce konfliktu dwóch rodów

Dobrzykowice to miejsce, które dla wielu fanów trylogii ma niemal magiczne znaczenie. To właśnie tutaj, na dolnośląskiej wsi, Sylwester Chęciński znalazł idealne plenery, by opowiedzieć historię Kargula i Pawlaka. Wieś zyskała dzięki temu niepowtarzalny klimat, który doskonale oddawał ducha tamtych czasów i charakterystyczną dla bohaterów prostotę życia. Dziś Dobrzykowice wciąż noszą ślady filmowej historii, a ich mieszkańcy z dumą wspominają czasy, gdy ich spokojna okolica zamieniła się w tętniący życiem plan filmowy.

Dwa płoty, dwa światy: Gdzie dokładnie stoją domy Kargula i Pawlaka?

Najbardziej ikoniczne miejsca w Dobrzykowicach to oczywiście słynne zagrody Kargula i Pawlaka. Te charakterystyczne budynki, rozdzielone legendarnym płotem, który symbolizował podział i wieczny spór, do dziś można odnaleźć przy ulicy Szkolnej. Choć od czasów kręcenia filmów minęło wiele lat, domy te wciąż zachowały swój niepowtarzalny urok. Są one nie tylko świadkami filmowej historii, ale także żywym pomnikiem kultowej trylogii. Co więcej, budynki te są udostępniane turystom, którzy mogą poczuć atmosferę miejsca i wyobrazić sobie codzienne życie filmowych bohaterów. Spacerując po dziedzińcu, można niemal usłyszeć pokrzykiwania Kazimierza Pawlaka i Władysława Kargula!

Izba pamięci w zagrodzie filmowego Pawlaka: Co zobaczysz na miejscu?

Jedna z zagród, która należała do filmowego Pawlaka, stała się domem dla niezwykłej izby pamięci. To prawdziwa gratka dla każdego fana trylogii! W jej skromnych progach zgromadzono mnóstwo pamiątek i rekwizytów pochodzących prosto z planu filmowego. Można tu zobaczyć oryginalne przedmioty używane przez aktorów, zdjęcia zza kulis, a także dowiedzieć się wielu ciekawostek na temat powstawania filmów. Odwiedziny w tej izbie to jak podróż w czasie, która pozwala jeszcze głębiej zanurzyć się w świat Kargula i Pawlaka. To miejsce, które warto odwiedzić, by poczuć ducha minionej epoki i zobaczyć, jak filmowa rzeczywistość przenika się z realnym życiem.

Lubomierz: Miasteczko, które tętniło życiem „Samych Swoich”

Jeśli Dobrzykowice były filmowymi polami i zagrodami, to Lubomierz stał się sercem miejskiego życia w trylogii. To urokliwe miasteczko na Dolnym Śląsku odegrało kluczową rolę w wielu scenach, które pokazywały codzienne perypetie bohaterów w bardziej zurbanizowanym otoczeniu. Silne powiązanie Lubomierza z kultową serią sprawiło, że dziś często nazywane jest ono "stolicą polskiej komedii". Miasto z dumą pielęgnuje swoje filmowe dziedzictwo, przyciągając rzesze turystów i fanów.

Filmowy rynek i kościół: Kluczowe sceny miejskie kręcone w Lubomierzu

Rynek w Lubomierzu, wraz z otaczającymi go kamieniczkami, stał się tłem dla wielu niezapomnianych scen. To właśnie tutaj rozgrywał się słynny targ, na którym spotykali się bohaterowie, wymieniali plotki i dokonywali zakupów. Charakterystyczna architektura miasteczka, w tym zabytkowy kościół, doskonale wpasowała się w filmową narrację, dodając scenom autentyczności. Spacerując po lubomierskim rynku, można niemal poczuć atmosferę tamtych lat i wyobrazić sobie, jak Kazimierz Pawlak i Władysław Kargul przechadzali się tymi samymi uliczkami, prowadząc swoje codzienne rozmowy i potyczki.

Muzeum Kargula i Pawlaka: Skarbnica rekwizytów i anegdot z planu

W Lubomierzu znajduje się Muzeum Kargula i Pawlaka, które jest prawdziwą skarbnicą wiedzy o trylogii. W jego zbiorach znajdziemy autentyczne rekwizyty filmowe, kostiumy, zdjęcia z planu, a także wiele anegdot i ciekawostek związanych z powstawaniem filmów i pracą na planie. Muzeum to nie tylko miejsce dla zagorzałych fanów, ale także dla każdego, kto chce lepiej poznać historię polskiego kina i dowiedzieć się więcej o kulisach produkcji tak kultowych dzieł. To idealne miejsce, by uzupełnić wiedzę i poczuć bliskość z ulubionymi bohaterami.

Festiwal Filmów Komediowych: Jak Lubomierz stał się stolicą polskiego humoru?

Lubomierz od lat jest gospodarzem Festiwalu Filmów Komediowych, który jeszcze bardziej umocnił pozycję miasteczka jako "stolicy polskiego humoru". Wydarzenie to przyciąga twórców, aktorów i miłośników komedii z całej Polski, stając się ważnym punktem na mapie kulturalnej kraju. Festiwal nie tylko promuje polskie kino gatunkowe, ale także podtrzymuje pamięć o trylogii "Sami swoi", która wciąż inspiruje kolejne pokolenia twórców i widzów. To dzięki takim inicjatywom Lubomierz na stałe wpisał się w historię polskiej kinematografii.

A to nie wszystko! Gdzie kręcono „Nie ma mocnych” i „Kochaj albo rzuć”?

Trylogia "Sami swoi" to opowieść rozwijająca się na przestrzeni lat, a wraz z nią zmieniały się filmowe plenery. Choć Dobrzykowice i Lubomierz pozostały ważnymi punktami na mapie, kolejne części przyniosły nowe, fascynujące lokalizacje, które dodawały głębi i rozmachu historiom o dalszych losach Kargula i Pawlaka.

Powrót na znane śmieci: Lokacje drugiej części trylogii, "Nie ma mocnych"

Druga część sagi, "Nie ma mocnych", zabiera nas z powrotem do dobrze znanych miejsc. Filmowcy ponownie postawili na sprawdzone plenery, kręcąc większość scen w Dobrzykowicach, które nadal wcielały się w filmowe Krużewniki. Jednak tym razem ekipa filmowa zawitała również do Wrocławia, wprowadzając do fabuły nowe, miejskie wątki. Stolica Dolnego Śląska stała się tłem dla kolejnych perypetii bohaterów, pokazując, jak ich życie toczy się dalej, wciąż naznaczone rodzinnymi więzami i sporami.

Z wizytą w Ameryce: Gdzie Pawlak i Kargul szukali brata w "Kochaj albo rzuć"?

Trzecia część, "Kochaj albo rzuć", przyniosła prawdziwą zmianę scenerii. Choć bohaterowie wciąż odwiedzali swoje rodzinne strony w Dobrzykowicach, fabuła zaprowadziła ich aż za ocean, do Stanów Zjednoczonych. Kluczowe sceny tej części powstały w Chicago, jednym z największych miast Ameryki. Ta egzotyczna dla Kargula i Pawlaka lokalizacja stanowiła nie tylko widowiskowe tło dla ich przygód, ale także podkreślała kontrast między ich wiejskim pochodzeniem a wielkomiejskim życiem, dodając historii nowych wymiarów i znaczeń.

TSS Stefan Batory: Legendarny statek, który stał się planem filmowym

Jedną z najbardziej niezwykłych lokacji w całej trylogii był transatlantyk TSS Stefan Batory. Ten legendarny polski statek, sam w sobie będący ważnym elementem historii i kultury, stał się planem filmowym dla części scen w "Kochaj albo rzuć". Podróż po morzu na pokładzie tej majestatycznej jednostki dodała filmowi niepowtarzalnego klimatu i symboliki, stanowiąc symboliczne przejście bohaterów w nowy etap życia i podróży. To właśnie na jego pokładzie rozgrywały się ważne momenty, które wpłynęły na dalsze losy postaci.

Planujesz podróż sentymentalną? Praktyczny przewodnik po filmowych lokacjach

Dla wszystkich, którzy poczuli zew przygody i chcą na własne oczy zobaczyć miejsca, gdzie rozgrywała się akcja kultowej trylogii, przygotowaliśmy praktyczny przewodnik. Podróż śladami Kargula i Pawlaka może być niezapomnianym doświadczeniem, łączącym miłość do kina z odkrywaniem urokliwych zakątków Polski.

Jak dojechać i co zobaczyć w Dobrzykowicach? Porady dla turystów

Dobrzykowice są łatwo dostępne samochodem z Wrocławia wystarczy kierować się na wschód. Główną atrakcją wsi są oczywiście domy Kargula i Pawlaka przy ulicy Szkolnej. Warto zwrócić uwagę na ich charakterystyczną architekturę i poczuć atmosferę miejsca. Nie można też zapomnieć o prywatnej izbie pamięci, która mieści się w jednym z domów. To doskonała okazja, by zobaczyć filmowe pamiątki i dowiedzieć się więcej o kulisach produkcji. Warto wcześniej sprawdzić godziny otwarcia izby, aby w pełni wykorzystać wizytę.

Wizyta w Lubomierzu: Godziny otwarcia muzeum i najważniejsze punkty na mapie

Lubomierz, położony nieco dalej od Wrocławia, również jest łatwo dostępny samochodem. Centralnym punktem wizyty powinno być Muzeum Kargula i Pawlaka. Aby uniknąć rozczarowania, zaleca się sprawdzenie aktualnych godzin otwarcia muzeum przed planowaną podróżą. Poza muzeum, warto pospacerować po urokliwym rynku, który sam w sobie jest żywym świadkiem filmowej historii. Warto również zwrócić uwagę na miejsca związane z Festiwalem Filmów Komediowych, które podkreślają filmowy charakter miasteczka.

Czernica Wrocławska i Strzeblów: Mniej znane, ale warte uwagi plenery

Choć Dobrzykowice i Lubomierz to główne punkty na mapie filmowych lokacji, warto pamiętać także o innych, mniej znanych miejscach, które pojawiły się w pierwszej części trylogii. Stacja kolejowa w Czernicy Wrocławskiej oraz Strzeblów to kolejne lokalizacje, które posłużyły jako tło dla wydarzeń. Choć dziś mogą wyglądać inaczej niż na ekranie, ich odwiedzenie to szansa na odkrycie kolejnych zakątków związanych z powstawaniem "Samych swoich" i poczucie jeszcze głębszego połączenia z filmową historią.

Dlaczego plenery „Samych Swoich” wciąż fascynują kolejne pokolenia?

Fenomen trylogii "Sami swoi" nie przemija, a miejsca, w których powstawały te kultowe filmy, wciąż przyciągają rzesze widzów. Filmowa turystyka, związana z odwiedzaniem planów filmowych, stała się ważnym elementem kultury popularnej, a "Sami swoi" są tego doskonałym przykładem. Ludzie chętnie wracają do tych miejsc, szukając kontaktu z ukochanymi bohaterami, odrobiny nostalgii i możliwości przeniesienia się w świat, który pokochała cała Polska. To właśnie ta uniwersalna opowieść o rodzinie, miłości i przyjaźni, opowiedziana z charakterystycznym dla polskiego kina humorem, sprawia, że filmy te wciąż rezonują z widzami.

Fenomen filmowej turystyki: Podróż do świata, który pokochała cała Polska

Trylogia "Sami swoi" stworzyła swoisty uniwersum, które dla wielu Polaków stało się częścią ich własnej historii. Odwiedzanie miejsc, gdzie kręcono te filmy, to jak pielgrzymka do świata, który znamy i kochamy. To szansa na ponowne przeżycie emocji towarzyszących oglądaniu, na odnalezienie śladów ulubionych postaci i na poczucie wspólnoty z innymi fanami. Filmowa turystyka w tym przypadku to nie tylko zwiedzanie, ale przede wszystkim pielęgnowanie pamięci o dziele, które na stałe wpisało się w polską kulturę.

Przeczytaj również: Kino w Buku: Jakie filmy aktualnie wyświetlane w Kino Wielkopolanin?

Dziedzictwo trylogii: Jak filmy Chęcińskiego na zawsze zmieniły dolnośląskie miasteczka

Filmy Sylwestra Chęcińskiego wywarły ogromny wpływ nie tylko na polskie kino, ale także na samo życie dolnośląskich miasteczek, takich jak Dobrzykowice i Lubomierz. Dzięki trylogii miejsca te zyskały nową tożsamość, stając się celem podróży dla turystów z całej Polski. Filmy te na zawsze wpisały się w ich historię i krajobraz kulturowy, tworząc unikalną symbiozę między kinem a rzeczywistością. Dziedzictwo "Samych swoich" jest żywe i wciąż inspiruje, przypominając o sile opowieści i jej wpływie na świat wokół nas.

Źródło:

[1]

https://www.filmweb.pl/film/Sami+swoi-1967-1113/trivia

[2]

https://wroclaw.eska.pl/dobrzykowice-czyli-najbardziej-filmowa-wies-na-dolnym-slasku-to-wlasnie-tu-krecono-samych-swoich-aa-cFz2-3rPp-jjbM.html

FAQ - Najczęstsze pytania

Krużewniki to fikcyjna nazwa z filmu. W rzeczywistości to Dobrzykowice pod Wrocławiem, gdzie stoją domy Kargula i Pawlaka i gdzie rozgrywa się większość scen.

Najważniejsze plenery to Dobrzykowice i Lubomierz; w Lubomierzu kręcono targ i inne sceny miejskie; w okolicy znajdują się muzea i izby pamięci.

Tak, niektóre zagrody są udostępniane turystom; jedna z nich mieści prywatną izbę pamięci z rekwizytami.

Poza Dobrzykowicami wykorzystano pokład transatlantyku TSS Stefan Batory oraz Chicago w USA.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

gdzie kręcono sami swoi
lokalizacje filmowe sami swoi dobrzykowice lubomierz
Autor Ewelina Bąk
Ewelina Bąk
Nazywam się Ewelina Bąk i od wielu lat z pasją zajmuję się analizą filmów oraz seriali. Moje doświadczenie w tej dziedzinie obejmuje nie tylko pisanie recenzji, ale także badanie trendów w branży filmowej, co pozwala mi na głębsze zrozumienie zarówno twórców, jak i odbiorców. Specjalizuję się w krytyce filmowej oraz analizie narracji, co sprawia, że potrafię dostrzegać subtelności w fabule i postaciach. Moim celem jest dostarczanie czytelnikom rzetelnych i aktualnych informacji, które pomogą im lepiej zrozumieć świat kina i telewizji. Zawsze staram się przedstawiać obiektywne analizy, oparte na faktach, aby moi czytelnicy mogli samodzielnie wyrobić sobie zdanie na temat omawianych dzieł. Wierzę, że dobra krytyka filmowa nie tylko informuje, ale również inspiruje do odkrywania nowych perspektyw w sztuce wizualnej.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz